Bogini Atvatabaru. Historia odkrycia świata wewnętrznego.

89,50 zł

Autor: William Richard Bradshaw, Liczba stron: 349, Oprawa: miękka. Format: 14,5 x 20,5 cm

150 w magazynie

Opis

A jeśli utopia nie jest naiwną fantazją o świecie, którego nie ma – lecz wspomnieniem świata, jakim człowiek mógłby się stać?

Bogini Atvatabaru Williama Richarda Bradshawa, wydana po raz pierwszy w 1892 roku, zaczyna się jak wielka powieść odkrywcza. Ekspedycja zmierzająca ku Biegunowi Północnemu natrafia na przejście, którego nie ma na mapach. Zamiast dotrzeć do geograficznego krańca świata, statek zaczyna… opadać ku wnętrzu Ziemi. Słońce znika. Zmienia się grawitacja. Przed załogą otwiera się ogromny, niemożliwy świat posiadający własne słońce, oceany, kontynenty i cywilizację. Ale Bradshaw nie zatrzymuje się na przygodzie.

Atvatabar jest utopią.

Samo słowo pochodzi od greckich ou – „nie” i topos – „miejsce”: miejsce, którego nie ma. Z czasem utopia zaczęła oznaczać coś naiwnego, nierealnego, skazanego na porażkę. Tymczasem jej głębszy sens jest znacznie piękniejszy. Utopia jest próbą pokazania człowiekowi nie tego, kim jest, lecz kim mógłby być. Jest zwierciadłem naszych braków. Jeżeli wyobrażony świat wydaje nam się szlachetniejszy, piękniejszy i bardziej harmonijny od naszego, pytanie nie brzmi: dlaczego to niemożliwe?, lecz raczej: czego zabrakło nam, aby takim światem się stać?

Atvatabar fascynuje właśnie dlatego, że jego mieszkańcy nie oddzielili tego, co nasza cywilizacja rozdarła na osobne części. Nauka istnieje tam obok duchowości. Technologia obok piękna. Ciało obok umysłu i duszy. Miłość nie jest jedynie prywatnym uczuciem, lecz siłą duchową, a rozwój człowieka nie mierzy się wyłącznie posiadaną wiedzą. Religia Atvatabaru głosi doskonalenie ciała poprzez rozwój, umysłu poprzez naukę i wynalazczość, a duszy poprzez sztukę i duchową miłość. Jej ideałem jest harmonia wszystkich trzech elementów. To właśnie odróżnia książkę Bradshawa od zwykłej fantastyki podróżniczej.

Julian Hawthorne, autor oryginalnego wstępu, zauważył, że Juliusz Verne w podobnej historii prawdopodobnie zatrzymałby się na samej fizycznej przygodzie. Bradshaw idzie dalej: obok świata znajdującego się we wnętrzu Ziemi tworzy drugi – wewnętrzny świat człowieka, rozświetlony jeszcze jaśniejszym słońcem idealnej miłości. I tutaj Bogini Atvatabaru wpisuje się w niezwykły nurt powracający w literaturze, mistyce i relacjach podróżniczych.

Juliusz Verne w Podróży do wnętrza Ziemi prowadzi bohaterów pod powierzchnię planety. Edward Bulwer-Lytton w Nadchodzącej rasie opisuje ukrytą cywilizację Vril-ya. Francis Bacon w Nowej Atlantydzie przedstawia Bensalem – społeczeństwo rozwijające naukę i duchowość z dala od reszty ludzkości. Saint-Yves d’Alveydre opisuje Agartę. Nikołaj Roerich poszukuje tajemnicy Szambali. Willis George Emerson w Dymiącym Bogu przekazuje opowieść Olafa Jansena o świecie wewnętrznym. Do tego samego kręgu motywów należy późniejsza, kontrowersyjna opowieść o tzw. Sekretnym pamiętniku admirała Byrda, którego autentyczność pozostaje przedmiotem sporu. Przypadek? Wspólny archetyp? Czy może uporczywie powracająca pamięć o drugiej cywilizacji istniejącej równolegle do naszej?

Sama powieść Bradshawa była zresztą niezwykle śmiała jak na rok 1892. Jej świat posiada maszyny latające, rozwiniętą technikę, niezwykłe źródła energii, rozbudowaną filozofię duszy, kult Bliźniaczych Dusz, ideę reinkarnacji i społeczeństwo próbujące połączyć wiedzę materialną z duchowym sensem istnienia.

Jeszcze dziwniejszy ślad kryją oryginalne ilustracje roślin Atvatabaru. W książce znajduje się cały cykl przedstawień niezwykłych zoofitów: Lilasure, Laburnul, Jeerloon, Crocosus, Gleroseral i wielu innych fantastycznych form roślinnych. Patrząc na nie trudno nie pomyśleć o innym tajemniczym dziele – Manuskrypcie Voynicha.

Jego średniowieczne karty również wypełniają rośliny, których nie udało się jednoznacznie przyporządkować znanym gatunkom: niezwykłe korzenie, fantastyczne łodygi, geometryczne kwiaty, biologiczne formy sprawiające wrażenie flory pochodzącej z innego świata. Niniejsze wydanie zwraca uwagę na tę zagadkową wizualną i symboliczną zbieżność, pozostawiając czytelnikowi ocenę, czy mamy do czynienia wyłącznie z podobieństwem wyobraźni.

Jest jeszcze Atlantyda. W wydawniczym wstępie Atvatabar zestawiono z odczytami Edgara Cayce’a, który przedstawiał Atlantydę jako wysoko rozwiniętą cywilizację łączącą technologię z wiedzą duchową. Jej tragedia miała rozpocząć się wtedy, gdy wiedza przestała służyć harmonii, a zaczęła służyć władzy. W tym ujęciu Atlantyda Cayce’a jest utopią utraconą, natomiast Atvatabar – symboliczną utopią odzyskaną.

I właśnie dlatego ta książka pozostawia po sobie znacznie więcej niż wspomnienie niezwykłej podróży. Bo pod warstwą przygody Bradshaw zadaje pytanie bardzo niewygodne dla naszej cywilizacji: a jeśli największym dowodem naszego zacofania nie jest brak technologii – lecz fakt, że nauczyliśmy się rozwijać ją szybciej niż własną duszę?

Bogini Atvatabaru opowiada o świecie ukrytym we wnętrzu Ziemi. Ale być może prawdziwym światem, którego każe nam szukać, jest ten ukryty we wnętrzu człowieka.

Informacje dodatkowe

Waga 0,507 kg
Wymiary 20,5 × 14,5 × 2,1 cm

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Bogini Atvatabaru. Historia odkrycia świata wewnętrznego.”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne produkty